Osoby, które wiedziały, że pracowałam w Domu Dziecka i że jestem z zawodu też psychotraumatologiem często pytały się mnie „Jak to jest, że dziecko pomimo tylu zaznanych krzywd od rodzica pragnie do niego wrócić, potrzebuje jego bliskości?”.
Uważam, że trafną odpowiedzią na to pytanie jest poniższy tekst:
„każdemu dziecku potrzebna jest wiara w to, że rodzice są dobrzy i będą się nim opiekowali. Kiedy zdarzy się, że rzeczywistość pozostaje w jawnej sprzeczności z tym przekonaniem lub wystawia je na próbę, dziecko natychmiast modyfikuje swój odbiór siebie i świata tak, by mogło zachować niepodważalną wiarę w prawość rodziców i rozwiązać sprzeczność między tym, co widzi a tym, co wolno mu dopuścić do świadomości. W efekcie powiada tak: „Skoro nic złego się nie dzieje w tej rodzinie, to i nic złego się nie dzieje z moimi rodzicami. Coś tu jest jednak nie w porządku – widocznie ze mną”. Jest przekonane, że to ono nie jest w porządku – przyjmuje na siebie odpowiedzialność i dzięki temu czuje się nadal potrzebne. Ma także złudzenie, że z rodzicami nic złego się nie dzieje i że są dla niego dostępni. Kiedy rodzice nie zwracają na nie uwagi lub przestają się nim zajmować, sądzi, że widocznie jest to reakcja na jego złe zachowanie. Dziecko stara się wówczas usilnie „poprawić” – dąży do doskonałości.”
Jerome Kagan, amerykański psycholog
Ci, którzy potrzebują poszerzyć wiedzę na temat powstawania poczucia winy u dziecka za błędy wychowawcze rodziców i przemoc, którą stosują na nim, odsyłam do przeczytania autobiograficznej książki „Tatusiu, proszę nie” Stuart’a Howarth’a. Książka ta jest o chłopcu wykorzystywanym seksualnie przez ojca.
W celu zachowania poczucia bezpieczeństwa dziecko stosuje wiele mechanizmów obronnych, ale o nich napiszę w innym artykule.
www.mentesana.pl korzysta z zewnętrznych technologii śledzących: Google Analytics i Facebook Pixel. Informacje na temat ich Polityk Prywatności można znaleźć na wymienionych stronach internetowych.
2016- © Mentesana